poniedziałek, 22 listopada 2010

wywiad z bergamotką

kochani! poniżej wklejam wywiad ze mną, który ukazał się na stronie superJA

Szkłem zdobione

Poszukując czegoś zupełnie nowego, a przy tym interesującego i uniwersalnego, natknęłam się na biżuterię witrażową. Ten rodzaj biżuterii może mieć każdy fason. Dodaje kreacjom animuszu, co sprawia, że nadaje się dla wszystkich kobiet niezależnie od wieku.

W Polsce wyrobem oraz projektowaniem biżuterii witrażowej zajmuje się między innymi Julia Kończak, znana pod pseudonimem Bergamotka. Artystka zgodziła się opowiedzieć nam o swojej pracy.

SuperJa: Jak długo zajmuje się Pani wyrobem biżuterii witrażowej i co można u Pani nabyć?

Julia Kończak: Zajmuję się tym od 10. lat. W zasadzie wykonuję większość rodzajów biżuterii: kolczyki (wiszące i na sztyfcie), klipsy, broszki, wisiorki, klamry (spinki), mam także w dorobku jedną bransoletkę.

SJ: Jak się wykonuje tego typu biżuterię?

JK: Są to ozdoby, które robi się z kolorowego szkła i innych dodatków tzw. metodą Tiffany’ego (od nazwiska wynalazcy tej techniki). Najpierw specjalnym nożem wycina się pożądany kształt ze szkła, a uzyskany kawałek szlifuje na szlifierce. Wszystkie ozdoby, np. takie „zakrętasy”, które charakteryzują moje prace, wykonuje się z drucika i następnie przylutowuje do gotowego już witrażu. Można również między szybkami umieścić jakieś zdjęcie, obrazek, kwiatki, piórka i inne drobiazgi.

SJ: Czy taka szklana biżuteria, szczególnie chodzi mi o kolczyki, nie jest zbyt ciężka?

JK: Powiem tak: jest to bardzo subiektywne odczucie. Jeśli ktoś nie nosi wiszących ciężkich kolczyków, to może mieć takie wrażenie, ale jak już wspomniałam, technika Tiffany'ego jest bardzo dobra do wykonywania biżuterii witrażowej, ponieważ taśma miedziana oraz warstwa cyny jest bardzo cienka. Gdyby łączyć szkło ołowiem (tak jak np. okna witrażowe w kościołach) takie kolczyki byłyby zdecydowanie cięższe.

SJ: Czy biżuteria witrażowa cieszy się dużym zainteresowaniem w Polsce?

JK: Z roku na rok coraz większym, jednak ciągle jeszcze witraże kojarzą się bardziej z zawieszkami na okno, lampami czy kościelnymi oknami niż z biżuterią.

SJ: Jaka jest Pani zdaniem największa zaleta biżuterii witrażowej?

JK: Przede wszystkim, szkło jest bajecznie kolorowe, można dobrać odcień szkła w zasadzie do każdej kreacji.
Ponadto, jest to biżuteria bardzo efektowna, szkło daje projektantowi ogromne pole do popisu, w zasadzie każdy projektant (o ile nie "inspiruje się" cudzymi pracami - co się niestety zdarza) ma swój niepowtarzalny styl.

SJ: Zdarza się, że jakaś osoba ma swoją wizję i chce, aby Pani to wykonała według jej pomysłu?

JK: Konkretnego projektu jeszcze nigdy nie dostałam, ale zdarza mi się wykonywać biżuterię na zamówienie. Klient sugeruje jak miałby wyglądać jego witraż, a ja na tej podstawie wykonuję kilka projektów, zamawiający wybiera ten, który mu się najbardziej podoba i ewentualnie sugeruje jakieś zmiany.

SJ: Czyli oprócz indywidualnych zamówień ma Pani jakiś swój katalog z wyrobami?

JK: Zdjęcia swoich prac wklejam na blogu: bergamotka.blogspot.com, w zasadzie jest tam większość prac, które wykonałam. Część już jest oczywiście sprzedana, ale można kupić te, które jeszcze nie mają właściciela. Jeśli jednak komuś bardzo spodoba się jakaś sprzedana praca, to mogę wykonać PODOBNĄ. Mam taką zasadę, że nigdy nie robię dwóch identycznych projektów, ponieważ zależy mi, aby każdy klient miał jedyny i niepowtarzalny egzemplarz.

SJ: Czy taka biżuteria jest droga?

JK: Wszystko oczywiście zależy od wielkości i ilości elementów, więc ciężko podać konkretny przedział cenowy, ale w porównaniu z ceną biżuterii ręcznie robionej różnymi technikami (np. glina, filc, srebro), biżuteria witrażowa nie jest bardzo droga.

SJ: Wspomniała Pani wcześniej, że każdy projektant ma swój styl. Skąd Pani czerpie inspiracje?

JK: Z zawodu jestem leśnikiem, w chwili obecnej zajmuję się ochroną przyrody, dlatego to przyroda bardzo mnie inspiruje. Często otwieram atlas owadów i stąd czerpię pomysły na moje broszki chrząszcze i motyle.
Ponadto, lubię łuki i okręgi, w swojej biżuterii raczej unikam ostrych kątów i geometrycznych kształtów. Poza tym jestem wielką fanką "zakrętasków", są bardzo ozdobne a jednocześnie delikatne.

SJ: Dla kogo jest przeznaczona taka biżuteria, komu by ją Pani polecała?

JK: Osobiście uważam, że taką biżuterię można nosić niezależnie od wieku czy stylu, każdy może znaleźć coś dla siebie. Moją biżuterię nosi moja mama, ale też moja siostrzenica. Jeśli ktoś nie nosi wiszących kolczyków, może spodoba mu się broszka.

Kontakt do Julii Kończak – Bergamotki:
jukonczak@o2.pl
http://bergamotka.blogspot.com/

5 komentarzy:

Doti pisze...

Gratuluję! :)

Gala pisze...

Super, gratulacje.

Tobatka pisze...

Gratulacje!!! :)

Anonimowy pisze...

Świetne prace. Julka jesteś kobietą pełna pasji, energii, pomysłów. Pełen podziw z mojej strony:)

Anonimowy pisze...

To pisał ja, Jarząbek;) Pozdro od Minii:)