kiedyś w końcu trzeba nadrobić zaległości.
moja pierwsza spinka/klamra do włosów. nie było łatwo, gdyż musiałam lutować pod kątem, ale dzięki temu witraż nabrał trzeciego wymiaru (niestety słabo to widać na zdjęciu). i - ku mojej radości przeogromnej - jest noszona :)
- EVAIOLET

oraz skrzydlate lusterko
- MOTYLUSTR

1 komentarz:
Oj cudne skrzydlate lusterko - bardzo ciekawe :) Spineczka też śliczna :)
Prześlij komentarz