piątek, 12 lutego 2010

zaklinania ciąg dalszy

zaklinanie na cztery ręce i na dwie techniki. wbrew temu, co sypie za oknem.

wiele zdjęć powstało, ale żadne idealnie nie oddaje tego, iż poniższa broszka nie jest płaska.

- PSZCZELISIA



a teraz nie moja praca. wyjątkowo wklejam jej zdjęcie, ponieważ jest dowodem na równowagę w przyrodzie, kropką nad "i", wisienką na torcie i powodem pisków zachwytu. a ponad to sprawi, że zaklinanie nabierze dodatkowej mocy.


i pod tytułem "czy te oczy mogą kłamać?"


biedronek wyłonił się niespodziankowo z przesyłki z nagrodą za wymyślenie nazwy "Błogoniebiestan" dla naszyjnika mfcr.
dziękuję maleńka, jest prześliczna.

to co? teraz już przyjdzie Wiosna?

8 komentarzy:

ania konieczna pisze...

...hm...nie jestem pewna czy przyjdzie...u mnie znów dziś pada śnieg...zima w tym roku zachowuje się tak jakby zapomniała o globalnym ociepleniu;)
ale pszczółka śliczna...
biedronką też już się zachwycałam- a nazwę wymyśliłaś śliczną!

karolka pisze...

Brocha pszczelista w sam raz dla mnie, a biedronka ma naprawdę fajne oczy

bergamotka pisze...

dziękuję :)

Karolka, Pszczelisia jest do wzięcia :)

Oli pisze...

czekam na wiosnę z taką samą niecierpliwością :) pszczółka może być dopełnieniem do herbaty z miodem :D

karolina-g pisze...

wiosna przyjdzie. jak będzie na nią czas :D
choć przyznaję ja też już za nią tęsknię.
pszczelista urocza!
a reszta.... wiesz że się ciesze że się cieszysz :)

Maszketnik pisze...

a czy do wziecia jest tez biedronka??? spojrzalam w te ślepia i chcę :)

bergamotka pisze...

biedronka nie jest ani trochę do wzięcia. to prezent od karoliny-g.

mysek pisze...

piękna ta biedronka :) oj nikt się nie oprze jej oczom :)
ptaszorki tez urocze!
pozdrawiam