poniedziałek, 8 czerwca 2009

Z tej samej bajki

najpierw było tak: Flamenco Flames wymagały małej naprawy, lecz w drodze powrotnej do swej prawowitej właścicielki zaginęły w akcji. amba (czyt. poczta polska) pożarła, baba na poczcie ukradła, pocztonosz je zgubił itd. w każdym bądź razie zniknęły. nie ma ich.
powstała więc bliźniacza para. podobna, ale - jak to z bliźniakami - nie identyczna. trochę to trwało, ale oto są:

- FLAMENCO FLAMES REAKTYWACJA



w międzyczasie dostałam zamówienie na flames'owe łezki w kolorze niebieskim. projekt ten sam, ale efekt inny.

- BLUES FLAMES

3 komentarze:

Doti pisze...

Obie pary przepiękne :) Takie proste, ale pełne uroku :)

Michelle pisze...

Twoje klasyczne, w kształcie łezki kolczyki są naprawdę piękne! Chociaż przyznam, że aktualnie marzę o tych ptaszkowych :) Pozdrawiam serdecznie mając nadzieję na rychłe spotkanie :D

kigabet pisze...

a ja zdecydowanie wybieram te drugie ...