niedziela, 22 sierpnia 2010

Pamiątka

muszla z Irlandii, przywieziona przez koleżankę z pracy i na jej prośbę oprawiona


5 komentarzy:

Lula Lu pisze...

Że też nie pomyślałam wcześniej o Tobie...a kamienie (takie zwykłe otoczaki) mogłabyś oprawić?

coco.nut pisze...

bardzo ładnie oprawiłaś tę muszelkę! będę obserwować sąsiadkę czy nosi ;)

Doti pisze...

Śliczna oprawa :) Super!

Gala pisze...

super pomysł z tą muszlą... też przywiozłam sporo muszli z Irlandii :)

Gala pisze...

zapraszam do zabawy lubię to szczegóły http://mojehandmade.blogspot.com/2010/09/lubie.html